Ciałopozytywność, akceptacja ciała i seksualne self-care

Ideał piękna nie istnieje, o czym zapomina wiele osób. Dlatego też próbuje się dojść do momentu, w którym będzie się zadowolonym ze swojego ciała. To błąd, najlepiej bowiem zaakceptować swoje ciało, takim, jakim jest! To ważne w kontekście życia seksualnego, nie prowadzi bowiem do kompleksów, wstydu, a czasem i strachu przed nagością.

Wspomniany na początku ideał piękna został wykreowany przez komputerowe programy, a nie stworzony przez naturę. Nic więc dziwnego, że tak wiele osób, zarówno mężczyzn, jak i kobiet, ślepo dąży do tego ideału nigdy go nie osiągając. Tak naprawdę nasze ciała, przynajmniej w większości nigdy nie będą takie, jak te promowane w filmach, reklamach, czy internecie. Nasze ciała nie są idealne, ale są piękne – każde na swój sposób. Warto o tym pamiętać i nie doprowadzać się do samodestrukcji z tego powodu. Wiele osób popada nawet w depresję, nie mówiąc już o anoreksji i bulimii, która wiąże się z bardzo poważnymi skutkami ubocznymi już przez resztę życia. Warto zaakceptować siebie takim, jakim się jest. Warto odrzucić ograniczenia, odnaleźć spokój i zaopiekować się swoim ciałem w sferze zarówno cielesnej, jak i duchowej. Jak tego dokonać? Z pomocą przyjdzie ciałopozytywność, o której napiszemy więcej poniżej.

Ciałopozytywność – sposób na szczęście

Jest to ruch Body Positive, który został zapoczątkowany mniej więcej w 60. latach ubiegłego wieku. Polega na afirmacji każdej sylwetki, bez względu na jej kształty, krągłości, cellulit, rozstępy i inne „niedoskonałości”, które dotykają prawie 100% społeczeństwa. Ruch ten często był negowany, wielu uważa bowiem, że promuje otyłość, czy anoreksję. Oczywiście jest to nieprawda. Ciałopozytywność to akceptacja swojego ciała, ale również praca nad nim, dbanie o niego i szacunek do niego. Co jednak ten ruch może mieć wspólnego z życiem intymnym każdego człowieka? Tego dowiesz się w dalszej części artykułu.

Akceptacja ciała sposobem na seksualność

Jak możesz się domyślać, brak akceptacji ciała, osądzanie swojego wyglądu, wstydzenie się go – to wszystko przyczynia się do wielu zahamowań w życiu seksualnym. Doprowadza nawet do tego, że partner lub partnerka nie potrafią się przemóc i ściągnąć ubranie, pokazać się nago przed drugą osobą. Życie seksualne często jest więc pomijane z powodu fałdek na brzuchu lub pomarańczowej skórki w okolicach ud i pośladków. Problem nie dotyczy jednak tylko kobiet, ale i mężczyzn. W przypadku płci męskiej powodem do wstydu może być tylko jedno, a więc rozmiar penisa. Przez stres i wstyd nie dochodzi nawet do erekcji, pomaga wtedy jedynie Viagra. Co ciekawe, na samym wyglądzie się nie kończy. Często nawet wydzieliny z ciała są problematyczne. Przykładem może być nasienie, czy wydzielina z pochwy. Korzystają na tym producenci kosmetyków do higieny intymnej. Do mycia pochwy, warg sromowych, krocza, czy odbytu wystarczy jednak tylko ciepła woda i mydło. Jak można więc zauważyć, brak akceptacji swojego ciała to spory problem w życiu intymnym.

Każdy jest inny i to jest piękne!

Chodzi tutaj oczywiście o ciało każdej kobiety i każdego mężczyzny, ale głównie o narządy rodne i genitalia. Nie ma dwóch takich samych penisów, a pochwa i wargi sromowe każdej kobiety również się od siebie różnią. Do różnic dochodzi w wielkości, długości, grubości, ale i kolorze skóry, czy owłosieniu. Wszystko ma znaczenie! Nawet jądra mogą być ustawione na nieco innych wysokościach u różnych facetów. Niestety wyidealizowany kształt prącia, moszny, czy samych warg sromowych, łechtaczki, czy pochwy sprawił, że każdy inny wygląd w tym obszarze skutkuje powstawaniem kompleksów. Taki jest jednak świat, próbuje nam za wszelką cenę powiedzieć, jak mamy wyglądać, co mamy robić i czego się wystrzegać. Nie warto jednak płynąć z nurtem i wciągać się w wir wyidealizowanych przekonań. Najlepszym sposobem na osiągnięcie szczęścia, spokoju i rozkoszy podczas stosunków jest zaakceptowanie siebie, tego, kim jesteś, jaki jesteś i jak wyglądasz!

Jak zaakceptować swój wygląd?

Tak naprawdę wystarczy pomyśleć o ideałach, jak o fikcji. Nie ma bowiem rzeczy idealnych, a co dopiero ciał idealnych. Musisz uświadomić sobie, że to, co widzisz w telewizji, filmach pornograficznych, czy czasopismach, w dużej mierze stworzyło oprogramowanie komputera. Większość nigdy nie osiągnie takiego wyglądu, bo zwyczajnie nie jest to możliwe. Kolejna sprawa to świadomy dobór mediów, na jakie chcesz stawiać. Wybieraj programy, które stawiają na naturalność, uświadamiają widzów, że różne znaczy piękne! W telewizji jest w ostatnim czasie coraz więcej takich programów. Nie inaczej jest w przypadku czasopism, które zaczynają promować różnorodność. Akceptacja swojego ciała przyczyni się do ciekawszych doznań w życiu seksualnym, umożliwi wyzbycie się stresu i wstydu przed nagością, sprawi także, że w końcu będziesz czerpać radość z życia, przestaniesz myśleć o rzeczach błahych. Ponadto zadbasz o swoje ciało, o zdrowie, aktywność fizyczną, ruch – wygląd przyjdzie sam, będzie to niejako skutek uboczny Twoich działań. Przekonało się o tym wiele osób – dołącz do nich już teraz!

Dodaj komentarz