Historia i fenomen niebieskiej tabletki

Historia medycyny zna wiele przypadków epokowych odkryć – szczepionki, penicylina czy antybiotyki – długo by wymieniać. Niewiele jest jednak leków, które zyskały sobie status kultowych i na zawsze już związały się z pewną epoką. Lekiem takim niewątpliwie jest viagra.

Skomplikowane sprawy sercowe

Współcześnie naprawdę ciężko jest znaleźć kogoś, kto nie rozpozna charakterystycznego kształtu niebieskiej tabletki. Nazwa również nie będzie obca. Nie wszyscy jednak znają jej historię, a jest ona dosyć zabawna.

Początkowo lek ten miał zostać wprowadzony na rynek jako środek sercowo-naczyniowy. Viagra znajdowała się właśnie na etapie testów klinicznych. Coś było jednak bardzo nie tak. Wyniki jej działania były bowiem wyjątkowo mizerne, pacjenci jednak niewiadomo czemu stali się niezwykle zadowoleni. Szybko zwróciło to uwagę lekarzy, którzy wkrótce ustalili, że specyfik co prawda słabo pompuje krew do serca, ale za to bardzo dobrze kieruje ja do innego narządu. Jakiego, chyba wszyscy wiedzą.

Niebotyczne zyski

I tak oto firma Pfizer stała się właścicielką jednego z najcenniejszych patentów w historii farmaceutyki. Lek przybrał charakterystyczną formę niebieskiej tabletki i nazwę handlową viagra. Panaceum na męską niemoc bardzo szybko zaczęło bić wszelkie rekordy sprzedaży. Akcje producenta poszybowały zaś w górę. A trzeba tutaj zaznaczyć, że była ona sprzedawana wyłącznie na receptę.

Z apteki do kultury popularnej

Specyfik szybko zyskał sławę kultowego i to w czasach, gdy interenet dopiero raczkował i nie było jeszcze memów. Viagra pojawiała się w dowcipach, filmach czy też rozmowach towarzyskich. Tak też jest do dziś.